Gracje jesień-2020

Jesień 2020 roku przyniosła wraz z opadającymi liśćmi drugą falę pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Z niedowierzaniem patrzyłyśmy na strzeliście wznoszącą się krzywą zakażeń i- nie było innego bezpiecznego wyjścia- znów musiałyśmy  zrezygnować ze spotkań. Trzeba było przenieść zajęcia do świata wirtualnego. 

Dla osób zdecydowanie dojrzałych, jakimi jesteśmy, sama myśl o funkcjonowaniu w internecie jest wyzwaniem, a realizacja tej myśli to wyczyn. 

Ale dokonałyśmy tego: poza grupą na What’sAppie została stworzona grupa na Skype-ie, gdzie rozpoczęły się regularne, cotygodniowe zajęcia. 

Prowadzi je nasza trenerka Ania: pozwala nam trochę pogadać, ale nie odpuszcza treningu. Wprawdzie drobne potyczki z techniką nas nie omijają, ale dzięki temu zacieśniamy relacje z dziećmi i wnukami, którym jakoś wszystko wychodzi. 

Również synchronizacja dźwięku z ruchem nie jest idealna, ale co tam- jesteśmy razem tak, jak się da. 

Zauważyłyśmy też, że kamera wyostrza i w realu jesteśmy ładniejsze. Ciekawe, czy to samo dotyczy prześlicznego psa Ani, który nam czasami towarzyszy?

Spotkanie kończymy a’la Kaszpirowski. 

Ania mówi hipnotyzującym głosem, a w tle muzyczne plumkanie:

………   skupiamy się na dużym palcu prawej stopy,

………   przenosimy się na duży palec lewej stopy,

………   a teraz wyżej…

………   a teraz…..

………   przepuszczamy powietrze przez całe ciało, 

………   otwieramy oczy, 

………   rozpoczynamy kolejny, aktywny dzień

i do zobaczenia i usłyszenia następnym razem.

 (Krystyna Waligóra)